MOBILE MIX # 1

Dla zainteresowanych tak wygląda amerykański lumpeks:

Restauracja

Stanowy burger

Maraton:

Hotelowa pralnia 

A tutaj panowie malują trawniki (domyślam się, że je nawozili, ale wyglądało jak malowanie):

Efekt po i przed:

33 komentarze:

  1. Wymiękłabym po kilku minutach w takim lumpeksie ;D w naszych malutkich polskich jeszcze daje radę bo nie trzeba dużo przerzucać ale tam ręce pourywane ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lumpeks robi wrażenie ale nie potrafiłabym się w nim odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 2 min. wyszliśmy i stwierdziliśmy, że to stanowczo nie dla nas ;)

      Usuń
  3. Lumpeks lumpeksem, ale ja burgera zobaczyłam i jeść mi się zachciało :D A noc już się zbliża to nie wolno :/

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim lumpeksie chyba bym nie wytrzymała :)
    Tyyyle frytek, a trzeba iść spać :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam spróbowanie Sweet potatoes fries! Zamiast tych zwykłych frytek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię szperać w SH,ale ten by mnie przerósł na starcie hehe

    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ale ogromny lumpeks musiałabym tam spędzić cały dzień:DD

    OdpowiedzUsuń
  8. Heh efekt z trawnikiem ciekawy :D
    www.momentforme89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny mix ;)
    a szmateks amerykański wow jakie kolos :D chociaż ja nie przepadam za grzebaniem w stercie ciuchów.

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię takie fotorelacje :) aż nabrałam ochoty na frytki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki fajny mix, bardzo oryginalny w porównaniu do większości blogów :)
    Nie powinnam jednak oglądać zdjęć z jedzeniem o tej porze, ach ten burger wygląda wspaniale :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ah patrząc na tego hamburgera brzusio się odezwał :P

    OdpowiedzUsuń
  13. mniam co tam za pyszne rzeczy ghi

    OdpowiedzUsuń
  14. ale bym zjadła takiego burgera...

    OdpowiedzUsuń
  15. no to tym second handem mnie zaskoczyłaś, troszkę mało zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie ten trawnik im wyszedł:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Burger wygląda smakowicie! W takim sh nie umiałabym nic znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Burgera bym sobie chętnie zjadła... :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie chodze do SH bo nie lubię gmerać i szukać więc za hAmerykański bym podziękowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się twój blog ;*
    Obserwujemy ?
    Mam prośbę. Mogłabyś poklikać u mnie w linki przy ostatnim poście ? To dla mnie bardzo ważne ;*
    http://lifestyleourblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Hehe faktycznie jakby malowali x)
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. To "malowanie" trawy jest pomysłowe, w PL chyba czegoś takiego nie robią :D

    OdpowiedzUsuń
  23. łał, nie zdawałam sobie sprawy, że tak wyglądają ich 'ciucharnie' :D. A trawa jest świetna chociaż nie wiem jak to działa na samą glebę ^ ^. i prędzej bym powiedziała, że zdjęcie 'przed' przedstawia pomalowaną trawę bo jest dość nierówno xd.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mmm.. ten Burger wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Faktycznie ta trawa wygląda tak, jakby ją pomalowali i to w dodatku bardzo nierówno :D
    Zazdroszczę wyjazdu :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale super! Jesteś w stanach? ZAZDROSZCZĘ! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny post ! ;)

    Zapraszam na nowy post do mnie ;)

    http://anicix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Hihi te malowanie trawników, śmiśnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń